Warszawa respektuje „godzinę policyjną”. 7 razy mniejszy ruch w Sylwestra

image

 

W drugiej połowie grudnia ub. r. natężenie ruchu w Warszawie spadło o ponad 1/3 w porównaniu do średniej całorocznej. Ulice Śródmieścia, Woli i Żoliborza świeciły pustkami, a najwięcej spacerowiczów wybierało się nad Wisłę i w okolice Fortu Bema. Jednak Sylwestra, pomimo zakazu wychodzenia z domu, nie wszyscy spędzili zamknięci w czterech ścianach.

Między 17 grudnia 2020 a 1 stycznia 2021 mierzyliśmy intensywność ruchu w stolicy. Dzięki algorytmom i neurosieciom Cities AI sprawdziliśmy też, czy warszawiacy przestrzegali zakazu przemieszczania się w Sylwestra.

„Godzina policyjna” zadziałała, choć nie bez zarzutu

Pod koniec grudnia Polaków zelektryzowała wiadomość o wprowadzeniu przez rząd zakazu przemieszczania się w Sylwestra. Część społeczeństwa pogodziła się z koniecznością spędzenia tego czasu w domu, choć niektórzy postanowili swoich zwyczajów nie zmieniać. W noc sylwestrową, za pomocą kamer miejskich LookCam, przyjrzeliśmy się jednym z najbardziej odwiedzanych przez warszawiaków miejscom na mapie miasta – pl. Zamkowemu i pl. Zbawiciela.

Przed godz. 17 przy kolumnie Zygmunta na Starym Mieście przechodziło 140 osób w danej chwili. Jednak o 19 średnia liczba przechodniów zmalała do blisko 10 osób na naszym zdjęciu. Ten wskaźnik wzrósł nieznacznie tylko o północy – do 20 osób/zdjęcie.

Źródło: Dane z kamery LookCam przeanalizowane przez algorytmy CitiesAI

Nieco inaczej sytuacja wyglądała przy pl. Zbawiciela, który na tle dość ruchliwego pl. Zamkowego mógł pochwalić się średnio 15 przechodniami na naszym zdjęciu w danej chwili. Po godz. 19 liczba ta spadła do mniej niż 5 pieszych. Jedynie w okolicach północy można było tu spotkać około 10 osób.

Źródło: Dane z kamery LookCam przeanalizowane przez algorytmy CitiesAI

Podobne tendencje dostrzegliśmy na terenie całego miasta. Wieczorem nasze kamery „wyłapywały” średnio 1 osobę na zdjęciu, jednak krótko po wybiciu dwunastej ich liczba wzrosła kilkukrotnie. To może świadczyć, że na ogół warszawiacy starali się przestrzegać zasad, ale tylko niektórych zakaz przemieszczania się powstrzymał przed pokusą wystrzelenia fajerwerków wraz z nadejściem Nowego Roku.

Źródło: 437646 zdjęć z pojazdów CitiesAI w dniach 31.12.2020-1.01.2021.

Między świętami: Wisła i Fort Bema jako odskocznia od home office’u

W okresie międzyświątecznym aktywność warszawiaków na zewnątrz zmniejszyła się praktycznie w każdej dzielnicy. Spore spadki zaobserwowaliśmy w Śródmieściu, biurowym zagłębiu Mokotowa i Włoch, na Woli i Żoliborzu, a także w okolicach dużych centrów handlowych. Tymczasem najwięcej osób postanowiło wybrać się nad Wisłę. Wzmożoną popularnością cieszyły się zwłaszcza rejony Pragi Północ i Południe, a także okolice Fortu Bema na Bemowie.

Aktywność mieszkańców Warszawy w okresie 15.12.2020-1.01.2021 według lokalizacji

Źródło: 7 mln zdjęć CitiesAI z okresu 15.12.2020-1.01.2021

W Wigilię stolica zamarła po południu

W Wigilię ruch w mieście zaczął szybko spadać już w godzinach popołudniowych. Po godz. 17 nasze kamery rejestrowały średnio mniej niż 25 osób na godzinę na jeden chodnik. „Odbicie” nastąpiło dopiero 25 grudnia około godz. 14, kiedy to w ciągu godziny ulice miasta przemierzało średnio ponad 50 osób na godzinę w danym miejscu.

Szczyt natężenia ruchu przypadł z kolei na okres 28-31 grudnia. Po godz. 12 chodnikami Warszawy przechodziło średnio ponad 150 osób na godzinę. W okolicach godz. 19 liczba ta zazwyczaj malała do 30 osób.

Źródło: 4,5 mln zdjęć CitiesAI z okresu 24-31.12.2020

Lockdown i deszcz zamknęły nas w domach

W grudniu warszawskie ulice przemierzało średnio o ponad jedną trzecią (37 proc.) mniej osób niż w całym 2020 roku. Zamknięcie sklepów stacjonarnych, a także galerii handlowych i punktów gastronomicznych skutecznie zniechęciło większość warszawiaków do opuszczania domów.

Źródło: 500 tys. zdjęć dziennie CitiesAI z okresu 17.12.2020 - 1.01.2021

Jeden z najmniej intensywnych dni w analizowanym okresie to z kolei wtorek 22 grudnia. Dlaczego? Według danych dostępnych w serwisie Meteo.waw.pl, ten dzień był najbardziej deszczowy w porównaniu z resztą miesiąca.

Źródło: Meteo.waw.pl

500 tys. zdjęć pojazdów, ludzi, billboardów, plakatów dziennie – skąd mamy takie dane?

Proces zbierania danych zaczyna się od współpracujących z nami kierowców – taksówkarzy i dostawców. Na przedniej szybie auta montują aplikację, która robi zdjęcia ulicy i chodnika średnio co 5 sekund. Zdjęcia są na bieżąco przesyłane do nas. Przy pomocy sieci neuronowych, które są „wyszkolone” na bazie zdjęć treningowych, rozpoznawane są obiekty na zdjęciu: pojazdy, ludzie, billboardy, plakaty etc. Każde zdjęcie ma swoją lokalizację z GPS telefonu, a także szereg innych danych pochodzących np. z akcelerometrów. To pozwala precyzyjnie obliczyć odległości obiektów i ludzi, a także ich pozycje w stosunku do innych osób czy przedmiotów. Dziennie gromadzimy, przetwarzamy i analizujemy ok. 500 tys. zdjęć z całej Warszawy.

Discover how our data and algorithms can boost your business and advertising

See More

Latest news